• Wpisów: 393
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: wczoraj, 11:54
  • Licznik odwiedzin: 6 975 / 461 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
zofizmaty
 
Spieszę wyjaśnić:

Cena kupna została ustalona na, dajmy na to, 10.000 zł brutto przy stawce VAT wynoszącej 7%. Obecnie stawka VAT wynosi 8%, w związku z czym cena kupna musi zostać przeliczona.

Ile czasu potrzebujecie, żeby wyliczyć nową cenę zakupu?
  • awatar vickyy69: Ciekawy blog. Nic nie rozumiem, ale spoko jest :)
  • awatar dezerter: Lubie takie zadania. Netto będzie 9345,79 plus 8% to będzie 10093,45 Chyba że się pomyliłem bo tak na kolanie liczyłem.
  • awatar Zofizmaty: @vickyy69: dzięki :) btw. jeśli chcesz zrozumieć - pytaj: nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi ;)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

zofizmaty
 
Są dwa wyrażenia w języku polskim, na które mam słuch absolutny, niemalże jak na gwizdanie*:

"że tak powiem" i "w każdym bądź razie".

Wyczulenie na pierwsze zawdzięczam towarzystwu pewnego Gentlemana, który nadużywał go właściwie bezwiednie, za to spektakularnie i niezależnie od okoliczności, umieszczając przynajmniej trzy razy w dowolnej długości zdaniu ;)

Drugie mnie po prostu razi i mam ochotę wtrącać się obcym ludziom do rozmowy z cedzonym przez zęby *w każdym razie!*.

Po co ludziom to "bądź" w środku??? To chyba tak, jak z "najmniejszą linią oporu" - brzmi lepiej (?) chociaż sensu żadnego nie ma.
____________________
* w promieniu 100m ode mnie się nie gwiżdże. Nigdy.
  • awatar Szymon Piotr: No w końcu — że tak powiem — coś o mnie ! W każdym bądź razie na to wygląda :]
  • awatar dezerter: Mnie denerwuje kiedy ktoś mówi że np coś usłyszał w radio albo w studio są to prawidłowe formy ale mnie drażnią bo bardziej prawidłowe są w radiu i w studiu ;)
  • awatar Szymon Piotr: @dezerter: Albo są prawidłowe albo są niepoprawne. Nie ma „bardziej” i „mniej” prawidłowych. Na ludzi nieodmieniających słowo „radio” nie powinieneś się spinać ponieważ jego odmiana jest stosunkowo młodą zmianą ewolucyjną w naszym języku. Jeszcze w latach 50-tych odmiana słowa „radio” była zaledwie dopuszczalna. Z pozdrowieniami, Szymon Piotr ;]
Pokaż wszystkie (6) ›
 

zofizmaty
 
Nie lubię żurawiny.

Ściślej rzecz ujmując lubię w całych trzech wydaniach: sosu do podawanego na ciepło sera, Absolutu Cranberry i The Cranberries.

Ale co komu do głowy strzeliło, żeby pakować ja do bułki, a następnie serwować ze słonym twarogiem i szczypiorkiem?

Kanapki z firm kateringowych nigdy nie przestaną mnie zaskakiwać.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

zofizmaty
 
Po dzisiejszych atrakcjach będę odmarzać chyba jeszcze ze dwa dni.

Prezentację, o której wspominałam wcześniej, miałam dzisiaj. W ośrodku, w którym temperatura w porywach nie przekraczała jakichś 14oC. 14!!! To niehumanitarne!

Najtwardsi zawodnicy założyli wszystko, co mieli w bagażu na dwa dni pobytu. Ja, zmarzluch niepoprawny, wbiłam się w dwie pary rajstop, dwa golfy, podkoszulek i użyczony z dobrego serca wełniany sweter kolegi i nie byłam w stanie powstrzymać trzęsących się kolan. Po godzinie wszelkie obiekcje ustąpiły i włożyłam kożuch.

Jakby tego było mało, zasięg gubił się tam niezależnie od przyjmowanej pozycji oraz prób zachowania bezruchu (bardzo niezdrowych), a do miejscowego internetu nie byliśmy w stanie się podłączyć. Co z kolei nie pozwalało na kontakt z Kancelarią i wywołało lawinę rozpaczliwych maili (które nie dochodziły) i telefonów (które się rwały).

I tak 9h z godzinną przerwą, podczas której szef, kolega i ja postanowiliśmy się udać na poszukiwanie internetu i choćby odrobiny ciepła do jakiejś lokalnej knajpy.

W takiej atmosferze moja prezentacja o 18:15 była smutnym prawniczym przynudzaniem przeraźliwie zmarzniętej i wściekłej blond dziewuszki występującej w swetrze kolegi, za dużym o jakieś cztery rozmiary.

D i s a s t e r.

Poniżej jedyny plus dzisiejszego dnia. Pamiętam nawet, kiedy ostatni raz ten utwór słyszałam, ale nie wiem, jak mogłam o nim zapomnieć: frazą "Blame, no-one is to blame" mogę się upijać do nieprzytomności :)
 

zofizmaty
 
Moje rodzeństwo, Rodzicom dzięki, nie kończy się na moim wyrodnym Bracie. Pobłogosławiło mnie także starszą Siostrą, którą przy okazji wizyty Młodego postanowiliśmy odwiedzić, bo mieszka niedaleko Krakowa.

Moja wspaniała Siostra jest żoną mężowi, matką trójce dzieci i wredną Małpą, którą kocham całym swoim czarnym prawniczym serduszkiem.

Jak by mnie czasem nie irytowała, tak przez ilość radosnych wspomnień z dzieciństwa, dzielenia z nią pokoju, wylewania w jej ramię dziewczyńskich łez, tajniackiego czytania pamiętnika, bezbłędnego rozeznania w bieżących chłopcach i wysłuchiwania jej pierwszych dorosłych spraw zawsze wszystko jej wybaczę.

Tym bardziej, że i ona bez pudła rozpoznaje wszystkie moje złe humory dzwoniąc bez powodu czy dobrego pretekstu akurat wtedy, kiedy nie mam się do kogo zwrócić. Kiedy mam dołek finansowy, a ciepłego posiłku nie widziałam od dwóch tygodni siłą ściąga do siebie, karmi i przy wyjściu wciska do ręki węzełek z jedzeniem.

Dzisiaj przy wizycie, bez pytania i gadania zostaliśmy z Młodym uraczeni niedzielnym obiadem i domowym, najlepszym na świecie ciastem. Na drogę dostaliśmy produkowane z olbrzymim poświęceniem (14h przy blaszkach) migdałowe ciasteczka świąteczne, zachomikowane na czarne godziny i inne smuteczki przez moją zapobiegliwą Siostrę.

Dzięki wyśmiewaniu nad herbatą przy kuchennym stole historii naszej złośliwej młodości, psucia randek i donosów do rodziców cała złość na Młodego wyparowała. Młodego, który w końcu przepisał na czysto wypracowanie i teraz leży zwinięty na kanapie i dobrowolnie czyta MW Łysiaka.

Jednak czasem trochę fajnie mieć rodzeństwo :)
 

zofizmaty
 
Mój brat do mnie przyjechał. W ramach zesłania do kolonii karnej. Ma pół roku do matury i pałę z polskiego na semestr. W związku z czym ma u mnie siedzieć, uczyć się, pisać wypracowania i wykonywać bana na dostęp do internetu przez cały okres ferii zimowych.

I słusznie. Ostatecznie kto lepiej niż nadaje się do roli kapo? Niby nikt.

Tylko kapo ma swoje sprawy, swoje zajęcia i swoje wyjazdy. Podobnież ma swoje zwyczaje i dziwactwa. Takie na przykład, że jak wyjeżdża, to nie toleruje nikogo w swoim pokoju.

To zaś, jak się okazuje, jest robieniem problemów i generowaniem kłopotów dla reszty rodziny.

Bo jak to tak, że własnego brata chcę na włości rodzinne odesłać, gdy przymusowo bo służbowo wyjeżdżam na dwa dni?

Brata, któremu trzeba jeść dać, klucze dać, telefon z gg zabrać, do czytania lektur gonić, do pisania wypracowań gonić, z rezultatów nauki odpytywać, od pyskowania i wiecznego kłócenia się o wszystko powstrzymywać. A wszystko to w ramach nadgodzin po powrocie z 12h szychty w biurze.

W tych okolicznościach zmuszanie Młodego do "jeżdżenia tam i sam" jest, jak się okazuje, koronnym dowodem na to, że jestem złą siostrą i złą córką.

:|
  • awatar dezerter: Jak Ty możesz tak traktować to małe niewiniątko? ;)
  • awatar Zofizmaty: sama nie wiem... muszę uderzyć się w pierś nadobną i przeprosić... wszystkich przeprosić. Niniejszym przepraszam ;)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

zofizmaty
 
www.tokfm.pl/(…)Straszna_smierc_obciazajaca_nas_wsz…

Mam nieodparte wrażenie, że z autorką jest coś nie tak. Nie wiem, co do końca, ale mam pewne podejrzenia. Ona chyba zupełnie serio wierzy, że Kobiety (koniecznie przez K) są istotami wyższymi, które na swojej drodze życiowej nie spotkały ewolucji zaś biologia się ich nie ima. Kształtują swoją osobowość poprzez wolę, charakter przez pracę, a ścieżkę życiową przez zaprzeczenie. W ich organizmie nie ma hormonów, pokonują własną fizyczność zdradzającą je poprzez zwodnicze trzeciorzędowe cechy płciowe. Instynkty są pierwotnymi odpowiednikami ich świadomych wyborów.

Zaś wszystkie nieszczęścia świata, wliczając w to gradobicia, koklusz oraz śmierć sześciomiesięcznego dziecka, wynikają z tego, że Cały Męski Szowinistyczny Świat próbuje Kobiety podporządkować, stłamsić i przymusić do obcych ich naturze działań. Oraz z tego, że część jednostek Kobietopodobnych jest jedynie zacukanymi i niepostępowymi samicami mężczyzn, które nierozumnymi komunikatami na poziomie podłogi niszczą wyniki słusznej walki o Wolność i Niepodległość. Od stanika, ciąży i szalonego pomysłu, że Kobiety rodzą dzieci.

:/
  • awatar treblinka: "Ale nie zamierzam zwalniać z odpowiedzialności władzy, która kwestie seksualności i macierzyństwa traktuje jak każe Kościół. A ten ma doprawdy niewielkie doświadczenie ani w sprawach seksualnych ani wychowawczych. " nie rozumiem, ani nie rozumiem
  • awatar Zofizmaty: władza, kościół, psychologowie, właściwie to każdy z nas. No po prostu bomba.
  • awatar treblinka: miałam raczej na myśli karkołomną konstrukcję :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

zofizmaty
 
Teraz to już nie są te stare dobre czasy, kiedy młodzi i dobrze zbudowani panowie wątpliwej proweniencji pod sklepem zapytywali, czy miła pani za Wisłą, czy za Cracovią (jeszcze czasem się Hutnik przytrafił w dostępnych opcjach).

Teraz zionąc "Leśnym dzbanem" pytają:

“A Pani jest za ACTA czy przeciw?”



O tempora...
Pokaż wszystkie (3) ›
 

zofizmaty
 
Korespondencja służbowa dot. szczegółów konstrukcji dokumentów dla klienta:

- *Zofizmaty* - "OWU i tabelę załączamy do oferty/umowy/oferty i umowy?"
- *odpowiedź* - "tak"

No i wszystko jasne. :|
 

zofizmaty
 
Dostałam dzisiaj ofertę zakupu filmu erotycznego "Bestia" 67% taniej. Pikanterii dodaje fakt, że jest to promocja dostępna w ramach oferty grupowej.

Erotyczna Grup(on)owa Bestia: sounds like a lot of fun! Może by się skusić?

:D