Wpisy użytkownika Zofizmaty oznaczone tagiem "imprezy" (7) Wszystkie wpisy oznaczone tagiem "imprezy" »

zofizmaty
 
Pozwalam sobie dołączyć się do wątku edukacjnego, i celem krzewienia wiedzy w narodzie, udostępniam niedzielnym wieczorem, na całe pięć dni przed kolejnym (świątecznym po prawdzie, ale to może niewiele zmieniać) weekendem ku przyswojeniu materiał teoretyczny :)

www.kawaler24.pl/musisz-przeczytac/b-jak-burbon/
  • awatar Andrzej Spyra: Pierwszy problem będzie jak dojdziemy do "D"...
  • awatar Zofizmaty: @Andrzej Spyra: poradzicie sobie, zaczniecie wrzucać choćby klasyczne drinki ;) Chociaż przyznam, że właśnie zamiast pracować intensywnie próbuję sobie przypomnieć alkohol, który bardziej trzymałby się konwencji... Pingerowe "Państwa - Miasta"? ;)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

zofizmaty
 
Nie mam pojęcia co poszło nie tak i w jakim związku pozostaje to z weekendową imprezą, ale włączyło mi się od wczoraj gwałtowne zainteresowanie owocami i wszelkimi produktami owocopochodnymi: soczki, koktajle, wino, soczki, jabłka, pomarańcze i banany, przy jednoczesnej niechęci do jakichkolwiek innych produktów spożywczych :o

Zaczynam podejrzewać się o ciężką awitaminozę wywołaną fatalnymi obyczajami żywieniowymi lub/i właściwie pięciodniowym codziennym a intensywnym raczeniem się dobrami wysokoprocentowymi...

Jest jeszcze szansa, że nadeszła najprawdziwsza na świecie wiosna, która jako jedyna pora roku jest w stanie zamienić moją bezgraniczną miłość do słodyczy wszelkiej maści na potrzebę pochłaniania zdrowych i soczystych owoców Matki Ziemi amen. :)
  • awatar Zofizmaty: @Gniewomir Świechowski: ja właściwie również skłaniam się ku temu uzasadnieniu, bo gdyby to były wyłącznie sławetne zgubne skutki (...), to objawy byłyby bardziej bolesne :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

zofizmaty
 
Przyznam, że nie wiem skąd wzięła się ta nazwa, ani kto ją wymyślił, ale określenie trzydniowych urodzin Duszy Towarzystwa "Matką Wszystkich Imprez" oddaje charakter tego wydarzenia tak trafnie, że lepiej się chyba nie da... Wybywam więc na dni trzy - w końcu skoro T. zaprasza na swoje urodziny, nie sposób się nie stawić ;)

Mam nadzieję powrócić żywa :D

Na dobry początek weekendu: z przytupem!
  • awatar treblinka: no to miłego weekendu :)
  • awatar Zofizmaty: @treblinka: udał się znakomicie, więc tym bardziej dziękuję za życzenia, które się spełniły :) @Gniewomir Świechowski: nie wiedziałam i nie wiem, choć zdaje się, że mogę się już domyślać :P
Pokaż wszystkie (2) ›
 

zofizmaty
 
Jeden nędzny news o konieczności zmiany miejsca zatrudnienia i mam oto na włościach czwórkę znajomych z dobrami wyskokowymi i rozpoczynamy stypę po mojej starej pracy przy pomocy słoiczków po koncentracie pomidorowym :o
 

zofizmaty
 
Podsumowanie wczorajszej imprezy w klubie:

- zalana piwem sukienka (dwa razy i ani razu nie miałam z tym nic wspólnego!),
- prawa łapa dość boleśnie przypalona papierosem (ja też palę! dużo! ale nie na środku parkietu o powierzchni 25 m (kw), na którym bawi się z 60 osób! aaaghrr!)
-  lekki siniak nad lewą skronią (skakanie z podwyższenia ze stolikami na parkiet to najwyraźniej fantastyczna sprawa...),
- portfel lżejszy o 60 zł (drinki z palemką noż k****!) :|
- zaniepokojone serducho (doprawdy nie może mu chyba dalej chodzić o te RedBulle, prawda?)

+ przekonanie o własnej nieśmiertelności,
+ wytańczone Zofizmaty :D

I tak! Dla tych dwóch ostatnich punktów byłabym skłonna powtórzyć cały maraton jeszcze nieraz! :)
 

zofizmaty
 
Wyznacznikiem dobrego weekendu jest ilość dobrych imprez pomnożona przez ilość fajnych ludzi, którzy podczas nich Cię otaczają. I mi właściwie niczego więcej nie trzeba, choć jeśli znajdzie się też dobra flaszka, to narzekać nie będę :D Ten weekend zapisuję w annałach jako wybitnie udany, chociaż z lekkim posmakiem goryczy, o czym nie dziś. Dość powiedzieć, że dzięki niemu nie dość, że mam solidnego kopa do pracy na cały nadchodzący tydzień, to jeszcze solidne plany na weekend kolejny :) Nie ma to jak mieć dobrą motywację, prawda?
A czy musi się ona opierać o domek z ogródkiem i białym płotkiem na przedmieściach przed którym stoi rodzinne combi? NIE.
I za to również w ten weekend piliśmy :D

Na pożegnanie jednego tygodnia i na dobry początek nowego proponuję

 

zofizmaty
 
Balowanie do rana to jest właśnie to, co Tygrysy lubią najbardziej :) W szczególności, jeśli towarzystwo dopisuje, a muzyka sama za nogi ciągnie na parkiet. I po raz kolejny udało się dotrwać do zamknięcia lokalu. Mimo 6 rano byłam nie dość, że w znakomitym nastroju, to jeszcze w pełni władz fizycznych i umysłowych, a do tego w towarzystwie rozanielonego Kota :) Wieczór, który odbywał się pod znakiem całkiem miłych staroci należy zaliczyć zdecydowanie do udanych.

A to od rana nie chce się odczepić ;)