Wpisy użytkownika Zofizmaty oznaczone tagiem "osobiste" (20) Wszystkie wpisy oznaczone tagiem "osobiste" »

zofizmaty
 
Bo w tym cały jest ambaras, żeby dwoje chciało na raz.

Wiem, że lecę w potworny banał, ale jak mnie coś ściska w dołku i puścić nie chce, to ubranie problemu w wyświechtaną frazę dość brutalnie mnie otrzeźwia. Jak przyjacielski strzał w potylicę: ty tutaj tragedię grecką odstawiasz, a identyczne smuteczki przeżywa 80% nastolatków na świecie, począwszy od czasów Wertera. Weźże się ogarnij może, co? Choćby wiek Cię zobowiązuje.
  • awatar treblinka: podpisuję się stopą, głową, ręką i zgadzam niebywale, że takie zachowanie nienajznakomitszym jest, a jednak jakoś nie potrafię nie werterować, w dodatku nie czuję się przez to typowym nieudacznikiem, bo przecież miłość to taki głupi silniczek (ta nieszczęśliwa też) ludzi wielkich!:D bagatelizowanie własnych problemów nie jest moją mocną stroną, więc biorę je na poważnie i... werteruję.
  • awatar Zofizmaty: @treblinka: podoba mi się Twoje rozumowanie :) Zresztą ja nie łączę werterowania z nieudacznictwem, tylko z rozpaczliwym pochlipywaniem w poduszkę. A ja bardzo nie lubię siebie pochlipującej.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

zofizmaty
 
Nigdy nie przypuszczałam, że osoby poznane w przeciągu ostatniego półtora roku staną mi się bliższe, niż ludzie, których znam od ponad 10 lat.

Dziwne.
 

zofizmaty
 
Dzisiaj miałam Dzień Dodupizmu Absolutnego.

Coś czuję, że powinnam się solidnie po klacie oklepać i ryknąć gromko "mea culpa", ale zamiast męczeńskiego samobiczowania i ścieżki przez Żuławy na Rów Mariański (naaaaprzód marsz!) zwracam się z uprzejmą prośbą o poratowanie dobrą radą.

Czegoś wesołego potrzebuję. Filmu jakiegoś, albo bloga, albo książki. Tylko błagam, żadnego śmiechu przez łzy czy zamiatania brwią sufitu: ale o co chodzi?!? Może być wesołe bo pozytywne, może być śmieszne, bo jadowicie złośliwe, do wyboru do koloru, byle w wyniku tej rozrywki neurony mi nie rozmiękły zbytnio, bo jak kichnę, to mi przez ucho wypłyną.

Anyone?
  • awatar tatanka: pratchett, wczesna chmielewska albo może 'przygoda fryzjera damskiego' mendozy.
  • awatar Zofizmaty: Pratchett - czuję, że to dobry trop. Dzięki tatanko :)
  • awatar tatanka: Pratchett to ZAWSZE jest dobry trop. Aczkolwiek mnie ostatnio z dołu wyciągnęło '2/3 sukcesu' chmielewskiej. mrrr.
Pokaż wszystkie (7) ›
 

zofizmaty
 
Pstryk i wiem, że spotkałeś kogoś.

Pstryk i wiem, kim ona jest, skąd ona jest lub gdzie mogłabym jej szukać, gdybym chciała.

Pstryk i wiem, czy możesz liczyć na wzajemność.

Wiem zanim zająkniesz się o tym w najlżejszy sposób.

Wiem i jeszcze nigdy się nie pomyliłam.
___________________
What a crappy, crappy day.
 

zofizmaty
 
Wczoraj dotarła do mnie bardzo prosta prawda życiowa, która w konfrontacji z wydarzeniami ostatnich trzech lat mojego życia wydaje się być oczywista jak to, że rano wstaje słońce.

Otóż wszystko, w s z y s t k o, co zrobisz drugiemu człowiekowi, wraca do ciebie z symetrią znaną dotąd wyłącznie matematyce.

Sytuację, w której się znalazłam, znam na pamięć, krok po kroku wiem, co się stanie. Po prostu odwróciły się role.
 

zofizmaty
 
Decyzja życia społecznościowego podjęta: pierwsze prawdziwe konto na FB założone. Wbrew wcześniejszym buńczucznym zapowiedziom. Ale jakieś życie trzeba mieć, niech więc będzie przynajmniej wirtualne ;)
 

zofizmaty
 
The soldier came knocking upon the queen's door
He said, "I am not fighting for you any more"
The queen knew she'd seen his face someplace before
And slowly she let him inside.

He said, "I've watched your palace up here on the hill
And I've wondered who's the woman for whom we all kill
But I am leaving tomorrow and you can do what you will
Only first I am asking you why."

Down in the long narrow hall he was led
Into her rooms with her tapestries red
And she never once took the crown from her head
She asked him there to sit down.

He said, "I see you now, and you are so very young
But I've seen more battles lost than I have battles won
And I've got this intuition, says it's all for your fun
And now will you tell me why?"

The young queen, she fixed him with an arrogant eye
She said, "You won't understand, and you may as well not try"
But her face was a child's, and he thought she would cry
But she closed herself up like a fan.

And she said, "I've swallowed a secret burning thread
It cuts me inside, and often I've bled"
He laid his hand then on top of her head
And he bowed her down to the ground.

"Tell me how hungry are you? How weak you must feel
As you are living here alone, and you are never revealed
But I won't march again on your battlefield"
And he took her to the window to see.

And the sun, it was gold, though the sky, it was gray
And she wanted more than she ever could say
But she knew how it frightened her, and she turned away
And would not look at his face again.

And he said, "I want to live as an honest man
To get all I deserve and to give all I can
And to love a young woman who I don't understand
Your highness, your ways are very strange."

But the crown, it had fallen, and she thought she would break
And she stood there, ashamed of the way her heart ached
She took him to the doorstep and she asked him to wait
She would only be a moment inside.

Out in the distance her order was heard
And the soldier was killed, still waiting for her word
And while the queen went on strangeling in the solitude she preferred
The battle continued on
 

zofizmaty
 
Nawet nie wiedziałam, że wiśniówka tak znakomicie wchodzi o drugiej po południu. A z zupełnie nową paczką Marlboro 100' czerwonych wchodzi wprost fenomenalnie!
 

zofizmaty
 
Hermetycznie i pseudofilozoficznie:

wcale nie mści się brak, tylko czas. Zazwyczaj przeszły :/

“I don't like walking around this old and empty house*”


______________________________
* "Little talks" Of Monsters and Men
 

zofizmaty
 
Napytałam sobie biedy. Niby nic nowego, a jednak za każdym razem mnie to fascynuje.

I tak oto jestem już pewna, że do szacownego grona osób, którym zajdę za skórę dołączyła jeszcze jedna osoba. Za moją zgodą, choć na własne życzenie.

I będzie bieda... :<